Moja wymiana powoli dochodzi końca. Za kilkanaście dni wracam do Polski, do domu. Nie będę pisać, jak się czuję przed powrotem.
Przynajmniej nie w tym poście.
W tym poście będę dziękować. Za wszystko.
Zacznę od samego początku.
Pamiętacie Carycę??
Najpierw chce podziękować tobie. Gdybyś mi nie pomagała, nie dałabym rady na tej wymianie. Pomimo, że kłóciłyśmy się ty byłaś gotowa mi pomóc. Zawsze mogłam liczyć na twoją dobrą radę. Dziękuję, że byłaś i nie dawałaś mi się poddać.
Moja kochana Mądrala...
Tobie o dziwo zawdzięczam wiele. Byłaś moją przyjaciółką w podstawówce, a po mojej zmianie szkoły nasz kontakt zmalał, a pomimo tego, gdy napisałam do ciebie, odpowiedziałaś. Odliczałaś dni razem ze mną i słuchałaś jak bardzo nie daję rady. Jak już chcę wracać. Dziękuję, że na mnie czekasz, że próbujesz każdą złą rzecz obrócić w żart i za ten super tekst:
-Kopnij ich na pożegnanie w dupę
Zdziwię was wpisując tutaj tą osobę, ale chce podziękować swojemu ex.
Tak szczerze. Gdybym ciebie nie poznała, prawdopodobnie trudniej byłoby mi nauczyć się hiszpańskiego. Aż mnie dziwi, że to piszę, ale dziękuję. Dziękuję, że nauczyłeś mnie podstaw tego języka.
Oye Loco. Dziękuję. Nie mam słów na to co dla mnie zrobiłeś. Pomimo, że miałeś swoje problemy nie zostawiłeś mnie. Próbowałeś odwrócić moją uwagę od tego jak beznadziejnie się czułam, za jakiego potwora się uważałam. Dziękuje za twoje słowa i pociechę, za uświadamianie mnie, że nie jest ze mną tak źle. Za bycie moim przyjacielem.
Loca...
Jesteś i będziesz dla mnie ważna. Nie ważne gdzie będę. Zawsze będziesz w moim sercu. Dziękuję, że pomogłaś mi z moim sercem i za każdą naszą rozmowę. Dziękuję, że zabrałaś mnie na lody kiedy miałam złamane serce, że kiedy myślałam, że nie dam rady, ty zabrałaś mnie, wyciągnęłaś na miasto.
Dziękuję ci za to leche con que???
"Ten normalny"
Najdziwniejsze przezwisko jakie komuś dałam.
Dziękuję za wiele. Dziękuję, że kazałeś złożyć mi obietnicę. Dziękuję ci za twoje wyczucie i że widziałeś dokładnie kiedy do mnie napisać. Dziękuję, że się o mnie troszczyłeś. Po mimo, że mnie nie znałeś.
piątek, 17 maja 2019
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Dziękuję...
Moja wymiana powoli dochodzi końca. Za kilkanaście dni wracam do Polski, do domu. Nie będę pisać, jak się czuję przed powrotem. Przynajmnie...
-
Na pewno lubisz imprezy, a jak nie ty to na 100% znasz kogoś kto je wielbi. Ja osobiście należę do tej części społeczności, która lubi się z...
-
Hej! Jeżeli trafiłeś lub trafiłaś na tego bloga to znaczy, że jesteś moim przyjacielem albo czytelnikiem. Na samym początku chce wy...
-
Wiecie jak to jest kiedy jesteście na samym dnie i wydaje się wam, że nie da się już odbić. Tracicie siłę, nie możecie rano wstać z łóżk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz